Czy Biblia zna kult relikwii?

Kiedy rozmawiamy o relikwiach, warto najpierw jasno powiedzieć, o czym mówimy. Nie chodzi przecież o samo zachowywanie przedmiotów związanych z ważnymi dla nas ludźmi. Ktoś może przechowywać Biblię należącą do dziadka czy pamiątkę po misjonarzu. W tym nie ma niczego szczególnego.

Pytanie brzmi inaczej: czy Biblia zna praktykę otaczania szczególną czcią szczątków świętych ludzi albo przedmiotów z nimi związanych i przypisywania im szczególnego znaczenia duchowego?

Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 1674 wymienia wprost cześć relikwii wśród form pobożności ludowej, obok pielgrzymek, procesji, drogi krzyżowej czy różańca.

Kiedy jednak otwieramy Nowy Testament, takiej praktyki nie znajdujemy.

Oczywiście istnieją fragmenty, które bywają przywoływane w jej obronie. W Dziejach Apostolskich czytamy, że Bóg dokonywał niezwykłych cudów przez Pawła i że nawet chusty czy przepaski, które miały kontakt z jego ciałem, przynoszono chorym, a ci odzyskiwali zdrowie. W innym miejscu ludzie przynosili chorych na ulice, licząc, że padnie na nich choćby cień przechodzącego Piotra.

W Starym Testamencie mamy jeszcze bardziej niezwykłą historię. Do grobu Elizeusza wrzucono ciało zmarłego człowieka. Kiedy zetknęło się ono z kośćmi proroka, człowiek ożył.

To wszystko jest w Biblii.

Ale zauważmy zasadniczą rzecz: Biblia opisuje tutaj cudowne działanie Boga, a nie ustanowienie kultu relikwii.

W przypadku Piotra i Pawła mamy żyjących apostołów, przez których Bóg w szczególnym okresie historii Kościoła potwierdzał głoszoną Ewangelię. Nigdzie później nie czytamy, że chrześcijanie zaczęli gromadzić rzeczy należące do Pawła.

Nikt ich nie wystawiał w kościołach ani do nich nie pielgrzymował.

Podobnie jest z Elizeuszem. Człowiek przypadkowo trafia do jego grobu i Bóg dokonuje cudu. Ale co dzieje się później? Nie powstaje sanktuarium. Izraelici nie zaczynają pielgrzymować do kości proroka. Nikt nie nakazuje ich wydobyć, wystawić ani otaczać czcią. Z jednorazowego cudu nie zostaje utworzona praktyka religijna.

I chyba jeszcze bardziej wymowne jest to, co Biblia mówi o ciałach wielkich ludzi Bożych po ich śmierci.

W Ewangelii Mateusza w rozdziale 14 czytamy, że po śmierci Jana Chrzciciela:

„przyszli uczniowie jego, wzięli ciało i pogrzebali je”.

Sam Jezus nazwał Jana największym z narodzonych z kobiet. A jednak uczniowie nie zachowują jego szczątków. Po prostu go grzebią.

Podobnie po męczeńskiej śmierci Szczepana.

„Szczepana zaś pogrzebali bogobojni mężowie i opłakiwali go wielce” (Dz. Ap. 8:2)

Jest szacunek. Jest żałoba. Jest pamięć. Ale nie ma relikwii.

Dlatego trzeba zachować ważne rozróżnienie: Biblia pokazuje, że Bóg może posłużyć się czymkolwiek, nawet przedmiotem czy kośćmi zmarłego proroka. Ale czym innym jest cud dokonany z inicjatywy Boga, a czym innym stworzenie z tego trwałej praktyki religijnej.

W Biblii nie ma wersetu: „Nie wolno czcić relikwii”. To prawda. Ale nie znajdziemy również w nauczaniu Jezusa, apostołów ani w życiu pierwszego Kościoła polecenia, aby zbierać szczątki świętych, otaczać je czcią i szukać poprzez nie duchowej pomocy.

Biblia zna cuda związane z przedmiotami. Zna szacunek dla zmarłych. Zna pamięć o bohaterach wiary. Ale nie zna kultu relikwii jako ustanowionej praktyki Kościoła.

I ta różnica jest zasadnicza.

Źródła: Mt 14,12; Dz 8,2

https://www.teologia.pl/m_k/kkk1r02.htm